“Nie znałam tej dziewczyny, więc trudno było ustalać taktykę. Na początku zobaczyłam, że ma słabszy bekhend i gra go bardziej w defensywie. Spodziewałam się raczej bardzo agresywnej gry z obu stron, a było zupełnie inaczej” – powiedziała po swoim meczu Agnieszka Radwańska, która awansowała do ćwierćfinału wielkoszlemowego Wimbledonu.
źródło